Wizyta w EPMI – krótkie story z „Miromar”

Sentymentalna podróż do miejsca, w którym na zawsze pozostało moje serce, gdzie spędziłem jedne z lepszych lat mego życia, jeśli nie najlepsze :). Dziękuję wszystkim, których spotkałem, dzięki którym znów poczułem się jak w domu.

Pamiętajcie, że zapach przepalonej nafty lotniczej i palonej gumy to perfuma prawdziwych mężczyzn 😉

Dodaj komentarz

Proszę poprawić formularz

wymagane*