Tuningowisko 2013

Legnica przywitała mnie słonecznie i upalnie. Jak się okazało, na lotnisku zjawiłem się odrobinę za wcześnie, tak więc po odebraniu identyfikatora miałem sporo wolnego czasu do rozpoczęcia pierwszych atrakcji, a wśród nich były: KJS, palenie gumy, drift, Wojna Północ-Południe i trochę statyki. A wieczorową porą miał być koncert, piana-party i balety, ale ja w tym czasie relaksowałem się już w rodzinnym gronie. Z  pewnością na temat samej imprezy sporo można poczytać w prasie i w mediach elektronicznych, ja tymczasem zapraszam do  obejrzenia fotorelacji – swoją własną przygotowuje mój syn. Uzbrojony w aparat rejestrował materiał, który teraz samodzielnie obrabia. Zuch chłopak!
A tak przy okazji nie mogę powstrzymać się od pewnej uwagi. Mianowicie już kolejny raz przekonałem się, że na masowej imprezie najsłabszym ogniwem są zakompleksieni ochroniarze. Odzienie a’la Rambo rozdmuchuje im ego do niebotycznych rozmiarów (zaznaczam, że nie tyczy się to wszystkich, ale zawsze trafi się kilku gamoni psujących atmosferę). Jednak po interwencji u organizatora „komandosi” podwinęli kity, położyli uszy po sobie i bez pamięci oddali się skubaniu słonecznika 🙂

Wszystkie zamieszczone fotografie chronione są prawem autorskim i nie mogą być wykorzystane bez zgody autora.

Dodaj komentarz

Proszę poprawić formularz

wymagane*