Caramel K i wilk

Krótkie dni, za oknami niezbyt ciekawie. Tegoroczna jesień minęła mi bardzo szybko, tak jak cały rok. Nie udało mi się wygospodarować czasu, by uwieczniać drzewa wdzięczące się swymi kolorowymi czuprynami. Samą zimą też nie było okazji się nacieszyć, a zapewne była, bo przecież po pierwszym śniegu pojawiły się tradycyjne lamenty telewizyjne 🙂 Jednak ostatnie dni przypominały bardziej wiosnę, tylko zieleni brakowało.

Korzystając ze słonecznej aury wybrałem się wraz z pewną młodą sympatyczną osobą w plener z zamiarem fotograficznym. Klaudia prowadzi bloga poświęconego modzie (link) i poprosiła mnie o uwiecznienie jej stylizacji, tak więc sobota była pracowitym dniem.

Dodaj komentarz

Proszę poprawić formularz

wymagane*